Prawdziwa Historia Czystego Powietrza

Agnieszka i Damian – Wola Wrzeszczowska

Nasza przygoda z programem Czyste Powietrze zaczęła się w 2019 roku, czyli wtedy, kiedy nie był on jeszcze tak powszechny a wręcz praktycznie nieznany. Dowiedzieliśmy się o nim kompletnym przypadkiem z internetu. Będąc na kolejnym etapie budowy naszego wymarzonego domu zastanawialiśmy się jakie źródło ciepła wybrać, żeby było jak najtaniej i jak najbardziej bezobsługowo dla dwójki pracujących zawodowo ludzi z małym dzieckiem. Idealnym rozwiązaniem wydawała się gruntowa pompa ciepła, która zimą ogrzewała dom a latem zapewniała ciepłą wodę. Rozwiązanie totalnie bezobsługowe i jak się później okazało bardzo tanie w utrzymaniu.


Minusem były jak na tamten czas ogromne koszty odwiertów oraz samego urządzenia, a jak wiadomo jako młodzi ludzie na dorobku dwa razy oglądaliśmy każdą wydaną złotówkę. Ponieważ jednak dom budowaliśmy z mężem sami dosłownie na każdym etapie i udało nam się w ten sposób zaoszczędzić zadecydowaliśmy, że pozwolimy sobie na ten luksus. W tamtym okresie dofinansowanie mogło kształtować się na poziomie do 60% było to więc bardzo dużo. Najtrudniejsze okazało się przekonywanie wszystkich dookoła, że to ma sens. W naszej małej miejscowości nie brakowało niedowiarków, którzy do znudzenia powtarzali nam, że to niemożliwe i się nie uda, no bo niby jak dom ma ogrzać niewielkie urządzenie wydobywające ciepło z ziemi… i to jeszcze zimą… przecież ziemia wtedy jest zamarznięta. Wszyscy nam odradzali powtarzając, że nawet jeśli się uda to na pewno rachunki za prąd nas zniszczą… I jeszcze dofinansowanie- to na pewno jakieś oszustwo, bo kto dałby za darmo tyle pieniędzy…


My jednak szliśmy w zaparte i postawiliśmy na swoim. Złożyliśmy wniosek w WFOŚ w Radomiu, ponieważ na tamten czas gminy nie prowadziły jeszcze żadnych punktów konsultacyjnych. Po kilku niewielkich korektach udało się- nasz wniosek został przyjęty i przyznano nam dotację. Prace ruszyły pełną parą, a kiedy po ich zakończeniu bardzo szybko zobaczyliśmy zwrot na koncie byliśmy z siebie niesamowicie dumni. Wielu z naszych znajomych zaczęło wtedy zgłębiać temat programu „Czyste Powietrze” i szukać rozwiązań dla siebie. W naszym otoczeniu byliśmy prekursorami w tym temacie, a skoro nam się udało to czemu oni mieliby nie skorzystać.


Wprowadziliśmy się do nowego, nowocześnie ogrzewanego i przyjaznego środowisku domu. Okazało się, że w okresie drastycznych wzrostów cen węgla nasze rachunki za prąd były jedynie niewielkim ułamkiem kosztów jakie ponosili inni.
Po kilku latach udało nam się skorzystać z gminnego programu dofinansowującego zakup fotowoltaiki.
Od kilku lat nasz dom jest nie tylko tani w utrzymaniu, ale również bardzo przyjazny dla środowiska. Kiedy w letnie wieczory możemy usiąść w ogrodzie i cieszyć się zapachem świeżo skoszonej trawy, kwiatów i naprawdę czystym powietrzem stwierdzamy, że było warto- bo chociaż nie wszystko co warto się opłaca, w tym przypadku jednak i było warto i się opłaciło…


Dlatego wszyscy którzy nadal się wahacie pamiętajcie- jeśli ktoś będzie wam mówił, że to się nie opłaca, nie zwróci i na pewno się nie uda… to bardzo ważne, żebyście go wtedy nie posłuchali!