Prawdziwa Historia Czystego Powietrza

Marek K – Mazańcowice

W moim życiu w listopadzie nastąpił ogromny zwrot – nagle przestałem pracować. Z dnia na dzień z intensywnego biegu przeszedłem w stan życiowej pauzy. Nagle zyskałem coś, czego dawno nie miałem: czas. Zacząłem przyglądać się własnej codzienności i domowi, w którym spędzałem teraz całe dni. Szybko dotarło do mnie, jak wiele energii i pieniędzy przecieka nam przez palce. Poranki zaczynały się od schodzenia do zimnej piwnicy i walki ze starym piecem węglowym, a popołudnia od siedzenia w salonie w grubym swetrze, mimo że z komina bez przerwy unosił się czarny dym. Płaciłem majątek za opał, trując przy tym siebie i sąsiadów, a w domu i tak panował chłód.
Utrata pracy stała się dla mnie impulsem do działania – postanowiłem przekuć ten wolny czas w zmianę, która przyniesie realne korzyści na lata. Właśnie wtedy zacząłem głębiej interesować się tematem termomodernizacji i trafiłem na Program Czyste Powietrze. Początkowo obawiałem się skomplikowanych procedur, jednak im bardziej zgłębiałem temat, tym mocniej przekonywałem się, że to szansa, której nie mogę przegapić. Dziś mój dom przechodzi metamorfozę, a ja z satysfakcją doglądam każdego etapu prac. Stary „kopciuch” odejdzie w zapomnienie, ściany właśnie zyskują solidną izolację, a nieszczelne okna przestaną przepuszczać zimne powietrze. Zyskałem nie tylko wiarę w to, że każda zmiana w życiu może przynieść coś dobrego, ale przede wszystkim wizję nadchodzącej zimy, w której zamiast biegania do piwnicy i martwienia się o koszty, po prostu będę cieszył się domowym ciepłem i czystym powietrzem. I właśnie tego świętego spokoju życzę każdemu, kto jeszcze waha się nad zrobieniem pierwszego kroku.