Historie z czystym powietrzem rozpoczęłam gdy otrzymałam dom od dziadka. Dom bardzo stary z lat 50. Na początku ucieszyłam się, „mam swój dom”! Później zderzyłam się z rzeczywistością… Remont…. Budynek stary, zaniedbany…. Cóż trzeba wszystko wyrzucić i jak by zbudować od nowa. Zaczęliśmy z mężem liczyć koszty, oczywiście okazały się ogromne.
W między czasie przeczytałam o czystym powietrzu. To była pierwsza edycja programu. Zaczęłam interesować się tym programem, wszyscy mówili, że nic nie otrzymam, że w dzisiejszych czasach nie dostaje się nic za darmo…. Ale, zapoznałam się z regulaminem, podpytalam o szczegóły na infolini i złożyłam wniosek. W ramach dofinansowania udało mi się pokryć (częściowo) zakup pieca i modernizację instalacji oraz zakup okien, drzwi, elewacji i strop. To bardzo dużo. Nie ukrywamy, nie było łatwo, trzeba było zgromadzić dokumentacje, porządnie przygotować się do wniosku, obmyślić plan działania, ale było warto.
Pani która rozpatrywała mój wniosek była bardzo kompetentna, widać było że chce pomóc. O każdym etapie wniosku byłam informowana mailowo. Po mnie modernizację domu w ramach czystego powietrza przeprowadzili moi rodzice i brat. Więc myślę za warto ! Bardzo polecam korzystanie z programu, daje możliwości nam właścicielom budynków na ograniczenie kosztów ogrzewania, poprawę środowiska wokoło nas, a przede wszystkim komfortowe życie.